Co ciocia joga nauczyła się od Davida Swensona na temat przeskakiwania
Droga ciocnie jodze,
Mam dla ciebie pytanie dotyczące praktyki Ashtanga . Czy jest czymś niezwykłym, aby zająć dużo czasu, aby nauczyć się przeskakiwania przez psa z pozycji siedzącej?
Myślę, że mogę zbyt mocno naciskać, aby to osiągnąć, i denerwuję się, że innym łatwo jest to zrobić; jednak ludzie w moim studiu, którzy go mają, mówią, że to wcale nie jest wielka sprawa.
Domyślam się, że robię to o wiele bardziej skomplikowanym niż jest w rzeczywistości. Czy masz jakieś wskazówki, którymi chcesz się podzielić?
Patrick
Drogi Patricku,
Pozwól, że zacznę od małego tła dla tych, którzy nie znają tego przejścia. Przeskok przez ciebie odnosi się do rozpoczynającego się w dół psa. Trzymasz ręce na ziemi, a nogi przechodzą pod twoim ciałem i przez ramiona, aby dotrzeć bezpośrednio do pozycji siedzącej, czasami z wyciągniętymi nogami i czasami skrzyżowanymi, w zależności od tego, gdzie jesteś w sekwencji. W pierwszej serii Ashtanga przejście to powtarza się wiele razy, ponieważ tak powinieneś dostać się do każdej postawy siedzącej. Podstawową techniką jest zginanie kolan i krzyżowanie kostek podczas przechodzenia przez ramiona, a następnie ponowne wyprostowanie nóg po drugiej stronie. To może nie wydawać się zbyt skomplikowane, dopóki nie spróbujesz i nie zdasz sobie sprawy, że twoje stopy są na drodze (lub, jak twierdzą niektórzy, twoje ręce są za krótkie).
Pomaga myśleć o przeskoku jako równowadze ramienia. W rzeczywistości, najbardziej zaawansowana wersja tego przejścia przenosi cię z psa skierowanego w dół w uchwyt, zanim powoli opuścisz nogi do pozycji stojącej lub siedzącej. Jako taki wymaga dużej siły brzucha. Pracuj nad wzmocnieniem swojego rdzenia, aby poprawić swoje skoki.
Wisi poza (lolasana) to kolejna pozę do pracy. Zasadniczo zamraża przeskok w najbardziej kluczowym momencie, kiedy kostki są skrzyżowane, a kolana przytulają się do brzucha. Praca nad tą pozą będzie budować rdzeń i daje uczucie, że lekko wygina plecy, aby mieć więcej miejsca na nogi pod spodem.
Nawet Ciotka Joga zmaga się z przeskokiem, dopóki nie wziąłem znakomitego warsztatu z mistrzem Ashtanga Davidem Swensonem. Podał dwie wskazówki, które zrobiły dla mnie różnicę:
1. Zamiast krzyżować nogi na kostce, krzyżuj je wyżej, na podudzie. Sprawia to, że pakiet, który próbujesz przesuwać w swoich ramionach, jest znacznie bardziej zwarty.
2. Wygnij stopy. Zapobiega to przytrzaśnięciu twoich stóp na ramionach.
Voila!
Albo nie. Jak mądrze zauważył Swenson, to, czy możesz skakać, czy nie, ma niewielkie znaczenie. Nie o to chodzi w praktyce Ashtanga, ani nie uczyni cię lepszym Ashtangi, nie zapłaci ci czynszu ani nie nakarmi świata. Niektóre osoby mogą nigdy nie być w stanie przeskoczyć. Gdybyś wiedział, że jesteś jednym z nich, czy przestałbyś dzisiaj ćwiczyć jogę? Mam nadzieję, że nie. Więc nie martw się zbytnio o zdobycie tej umiejętności.
A przy okazji, z nielicznymi wyjątkami, ramiona nikogo nie są zbyt krótkie.
Namaste ,
Ciocia Joga